Gry...

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47674
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8412
Lokalizacja: Wrocław

Gry...

Post autor: piotrcies » 20 lis 2020, 21:51

Delpiero14 pisze:
20 lis 2020, 21:44
Ogólnie halabardy są tez spoko. Duży zasięg i w miarę szybkie ataki. Nie pamietam ich jednak w DS3 ale pewnie jakieś tez były.
Na to jeszcze nie trafiłem, ale czuję, że byśmy się polubili.

Ja generalnie cały czas jestem na początku, bo grałem niewiele, ale po początkowym kryzysie jest lepiej - na razie cały czas lamię na tej wieży przy wysokiej ścianie - trochę się pomęczyłem z tym modlącym, który zamienia się w wielkie czarne coś, czego nie idzie pokonać (i dopiero za którymś razem zorientowałem się, że trzeba go ubić, zanim się przemieni), no i mam trochę kłopotów z takim wielkim okrągłym rycerzem ze skrzydłami. Ale też sobie pochodziłem po tych lokacjach, poeksplorowałem je, wydaje mi się, że w miarę teren sobie na początek obcykałem. No i się zastanawiałem, jak niby mam grać o kilku ledwie butelkach, ale widzę, że tu te ogniska są częściej, więc nie ma tragedii.

Wróć do „Hyde Park”