Gry...

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47682
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8413
Lokalizacja: Wrocław

Gry...

Post autor: piotrcies » 20 lis 2020, 22:36

Rycerzem, tak jak zacząłem.

Pewnie, każdy walczy trochę inaczej. Ja jakoś nie czuję miecza. Nie wiem, czy to kwestia broni, ale nawet ataki wyprowadzam nieco za późno, tzn. rywal często zdąży mi zadać cios, zanim go trafię, co przerywa mój atak i czasem daje dwa-trzy pchnięcia z rzędu w moją stronę. A to sporo kosztuje. Toporem walczy trochę inaczej, bo robi inne zamachy, to kwestia przyzwyczajenia z Bloodborne'a, bo tam topór był moją podstawową bronią, którą zmieniałem w zależności od sytuacji, ale do której regularnie wracałem. Trochę inny zamach, trochę inny moment na atak i te ułamki sekund robią różnicę. Albo mi się tylko tak wydaje xD

Zauważyłem, że najlepiej to zachodzić rywala od tyłu. Nieraz jest to trudne, bo w rywale czasem dość szybko się obracają, ale staram się trzymać dość blisko i kręcę się wokół, żeby znaleźć się za plecami rywala. Wtedy robi się brutalny atak, który zabiera sporo życia rywalowi. Tak np. walczyłem z potworem ze skrzyni - nie mogłem go rozwalić, bo albo mnie łapał, albo tymi wielkimi łapskami uderzał dwa razy i mnie zabijał, w końcu zacząłem się wokół niego kręcić, on tylko obkręcał się razem ze mną, ale zawsze miał mnie bokiem, więc nie miał jak mnie złapać, a jego sekwencja ruchów jest taka, że co jakiś czas i tak próbuje chwytu - nawet pustego - wtedy dwa szybkie ciosy i powtarzamy zabawę. Można go tak pokonać bez choćby maleńkich obrażeń.

Wróć do „Hyde Park”