Mandat za prędkość dostałem raz na wiosce w miejscu za zakrętem gdzie mieli swój idealny punkt żeby łapać na suszarkę bo byli widoczni dopiero po wyjechaniu z zakrętu, a jechało się z górki. Oczywiście znak z ograniczeniem 40 km/h gdzie z górki auto szybciej się rozpędzało


