Rok temu majac wiele klod pod nogami (nieudane mercato, gracze nie pasujcy do wizji itd) w 7 kolejce Sarri rozegral taktycznie Conte na Sam Siro. Wczoraj, w 9 kolejce, nie potrafilismy wygrac z Benevento(!), a punkty juz zgubilismy z Crotone i Verona. Wowczas, czy sie to komu podoba czy nie, przy linii stal facet, ktory mial jakas wizje, ktora mimo wszystko staral sie realizowac i do lockdawan trzymal wszystko za mode na tyle ile mogl. Teraz jest zoltodziob, ktora sam nie wie co ma zrobic, aby bylo lepiej na boisku, a nie tylko na treningu. Zrownywanie Pirlo z Sarrim to tak naprawde ujma dla tego drugiego, bo Andree trzeba porownywac z Ferrara, Seedorfem i Pippo Inzaghim.




