Problem właśnie w tym, że według obecnych standardów to nawet przy takim uderzeniu nie ma prawa :
a) bolid złamać się na pol
b) dojść do wybuchu zbiornika paliwa
c) przerwania się barier okalających tor, one powinny zadziałać w taki sposób aby bolid się odbił i wytrącił energię płynąca z uderzenia
Grosejan ma furę szczęścia że Cześ bariery nie uszkodziła jakiego ciała jak w przypadku Kubicy jaki i że sam wybuch nie sprawił mu samej krzywdy ale to bardziej szczęście niż zasługa obecnych standardów, bo według nich bolid powinien się odbić, wytrącić na prędkości, zatrzymać i finał



