Jedyna ? A co z np. z sprawami majątkowymi (wspólność majątkową) ? Reprezentacją ? Odpowiedzialnością za zobowiązania ? Dziedziczeniem ? Kwestią pochówku ? To tak na szybko z perspektywy osoby, której wiedza z zakresu prawa cywilnego jest niewielka. Osoba lepiej zaznajomiona z tą problematyką wskazałaby tych kwestii znacznie więcej, wiec odpuść sobie...Ale to dalej nie jest adekwatne do sytuacji osób LGBT. W jaki sposób są one traktowany inaczej niż reszta społeczeństwa poza kwestią adopcji dzieci przez pary homoseksualne bo imho to jest JEDYNA różnica? Co jest dla tych osób koniecznością "dymania na 2 koniec miasta" ?



