Liga szkocka (Scottish Premiership)

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4384
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2629
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga szkocka (Scottish Premiership)

Post autor: Cement » 06 gru 2020, 15:02

Weekend spędziłem ze szkocką piłką - wysokie zwycięstwa faworytów, Berwick niestety poniosło czwartą ligową porażkę z rzędu :(.


Ross County - Rangers 0:4 (Roofe 28' Tavernier 56' Morris 72'-sam., Defoe 90')
Po sensacyjnym wyeliminowaniu Celtiku z Pucharu Ligi Ross County nie sprostało na własnym boisku Rangers. Co było łatwe do przewidzenia, od początku dominowali podopieczni Stevena Gerrarda, choć przez długi czas defensywa gospodarzy była skoncentrowana i nie dopuszczała do sytuacji bramkowych. Ba, pierwszą sytuację mieli piłkarze z Dingwall, w 26 min. po kontrataku Harry Paton groźnym uderzeniem zatrudnił McGregora. Gospodarze próbowali pójść za ciosem i zaatakować większą liczbą graczy, ale niemal natychmiast zostali skarceni - w 28 min. Tavernier dograł wzdłuż bramki, a Kemar Roofe z najbliższej odległości uprzedził wielkoluda Laidlawa i wpakował piłkę do bramki. Już dwie minuty później Roofe mógł trafić po raz kolejny, ale po podaniu Morelosa uderzył minimalnie nad bramką. Po przerwie obrona Ross County posypała się - główkę Roofe'a obronił jeszcze Laidlaw, ale w 56 min. po dograniu Kenta i bilardzie w polu karnym Tavernier nieco szczęśliwie zdobył gola. Gospodarze mieli swoje momenty w ataku - w 67 min. po dośrodkowaniu la dalszy słupek obrońcy Rangers zaspali, a Randall z kilku metrów przestrzelił w stuprocentowej sytuacji. Trzeci gol padł po dograniu Taverniera i interwencji Morrisa, który sprzątnął piłkę sprzed nosa Morelosowi, ale posłał ją do własnej bramki. Choć w końcówce Rangersi nie forsowali już tempa, w ostatniej minucie odstawowego czasu gry trafili po raz czwarty - Itten ograł na lewej flance Donaldsona i dograł do Defoe, który poradził sobie z Iacovittim i między nogami Laidlowa trafił do siatki.


Lowland League, 12. kolejka

Berwick Rangers - Kelty Hearts 0:4 (Austin 24' 54' Easton 31' Ferguson 58'-sam.)
Wiadomo było, że w spotkaniu z ubiegłorocznym mistrzem Lowland League, mającym w swoim składzie piłkarzy z przeszłością w SPL (m.in. Kallum Higginbotham) trudno będzie ugrać cokolwiek, ale w tym meczu wszystko poszło szczególnie źle. Nie minęła minuta od rozpoczęcia meczu, a Ryan Finney został wyrzucony z boiska za faul na wychodzącym na czystą pozycję piłkarzu gości. Mając przed sobą pełne 90 minut gry w osłabieniu defensywa The Borderers nie spisywała się najgorzej, długo skutecznie zapobiegając sytuacjom bramkowym. W 13 min. groźną główkę Andersona obronił Dougie Horne, końcami palców przenosząc piłkę nad poprzeczką. Dopiero w 24 min. ekipa z Kelty objęła prowadzenie - Jo Purves źle interweniował w polu karnym, Horne chyba nieco zbyt późno wyszedł z bramki, a Austin uderzeniem przy dalszym słupku zdobył gola. Kolejny gol padł po znakomitym uderzeniu Eastona z dystansu, Horne wyciągnął się, ale był bez szans. Co gorsza, jeszcze przed przerwą drugą żółtą kartkę obejrzał Jack Wright, co oznaczało całą 2. połowę gry 9 na 11. Mimo to w 44 min. czarno-złoci zdołali przeprowadzić niezłą akcję ofensywną, którą uderzeniem z półobrotu zakończył Calum Smith - niestety, strzał był zbyt lekki i w środek bramki. W tym momencie miałem już tylko na dzieję, że nie skończy się jakimś 0:6 czy 0:7. Na szczęście po przerwie padły już tylko dwa gole. W 51 min. Horne obronił groźny strzał z dystansu, kilka minut później musiał wyjmować piłkę z siatki po fatalnym błędzie Kierana Sommerville'a i strzale z ostrego kąta, a w 58 min. David Ferguson przeciął dogranie wzdłuż bramki, kierując piłkę do własnej bramki. Przez resztę meczu wciąż dominowali goście, ale spotkanie przypominało już bardziej sparing.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”