Cutrone, Vlahović i Kouame to dobrzy napastnicy, Piątek tu nie pomoże. Problemem Fiorentiny jest beznadziejne ustawienie zespołu i marnowanie potencjału zawodników. Szkoda, że Jurić tam nie trafił, bo szkoda tego potencjału.
Taki Amrabat w Hellasie był super, ale Jurić wszystkie jego pozytywne cechy wyeksponował, koleś odbierał piłkę, trochę się z nią poruszał do przodu i tyle. W Fiorentinie nie wie za bardzo gdzie się poruszać. Duncan u De Zerbiego też był bardzo ważny, w słabszej Fiorentinie jest zapchajdziurą. Pulgar był najważniejszą postacią w mocnej Bologni Mihajlovicia. Bonaventura, Callejon czy Valero to przecież ważne postacie topowych zespołów Serie A jeszcze z zeszłego sezonu.
Na miejscu trenerów pobawiłbym się w ustawienie Hellasu i zrobił coś takiego:
Drągowski - Milenković, Pezzella, Caceres - Lirola/Callejon, Amrabat, Duncan, Biraghi - Ribery, Castrovilli/Bonaventura - Vlahović.
Amrabat jako ten regista/przecinak, Duncan w roli Veloso, czyli ktoś umiejący piłkę podać do przodu, Ribery z Castrovillim korzystający z piłek zgranych przez Vlahovicia i zapewniający rozszerzenie gry na skrzydła. Wiadomo, że ustawienie to nie wszystko, ale z takim nastawieniem i agresją jak Hellas to taka ekipa mogłaby być groźna dla każdego.



