To znaczy, ze byl ekstra psychologiem.jogg pisze:ale on umiał z nimi gadać, porozumieć się i zapanować nad nimi
Nie twierdze, ze byl/jest zlym trenerem, ale smiesza mnie teksty "Vicente wroc a wszystko bedzie cacy". Slaba gra Realu to nie kwestia trenera, ale bardziej kontuzji, myslenia i podejscia niektorych ludzi do futbolu (w szerokim tego slowa znaczeniu).
Del Bosque odszedl w sezonie kiedy pozbyli sie Makelele, kupili Beksa i przyciagneli za nim pseudotrenera Queiroza, ktory ma takie predyspozycje do samodzielnego prowadzenia wilekiego klubu jak Frytkajogg pisze:A poza tym po jego odejściu Real nie zdobył już nic i gra coraz gorzej. A przecież nie zapomnieli jak sie gra w ciągu miesiąca



