Lowland League, 14. kolejka
Cumbernauld Colts - Berwick Rangers 0:2 (Nelson 10' Allan 24')
Po czterech ligowych porażkach z rzędu The Borderers w końcu wygrali, rozgrywając na Broadwood Stadium świetną pierwszą połowę, w drugiej skupiając się na defensywie. Pierwsze 45 minut to nasza całkowita dominacja, mogliśmy objąć prowadzenie już w 2 min. - Sinclair (znakomity występ tego zawodnika) wstrzelił piłkę w pole karne, a strzał Sommerville'a z kilku metrów został zablokowany. W 10 min. The Wee Gers objęli prowadzenie - Sinclair zagrał kapitalne krzyżowe podanie na wolne pole do Granta Nelsona, który w sytuacji sam na sam skutecznie uderzył między nogami wychodzącego z bramki golkipera Colts. Na 2:0 podwyższył Lewis Allan, dostał podanie w tempo z lewego skrzydła od Johna Warda i uderzeniem bez przyjęcia umieścił piłkę w siatce. The Borderers kontynuowali ataki, dwóch znakomitych sytuacji nie wykorzystał Callum Smith - w obu przypadkach jego uderzenia z pola karnego bronił bramkarz gospodarzy. Colts nie zagrozili w 1. połowie bramce Horne'a, ale po przerwie obraz gry zmienił się. Gospodarze przycisnęli (już kilkadziesiąt sekund po wznowieniu gry zmarnowali sytuację bramkową) i zepchnęli Berwick do obrony, jednak defensywa The Borderers spisywała się bardzo dobrze. Dopiero w 76 min. po wrzutce w pole karne doszło do ogromnego zamieszania, ale piłkę udało się wybić kilkadziesiąt centymetrów przed linią bramkową. Najaktywniejszy w drużynie gospodarzy był Fraser, który efektownie próbował lobować Horne'a. Świetne pierwsze 45 minut w wykonaniu Berwick, drugie słabsze, ale solidne w obronie.
Teraz The Borderers czeka mecz I rundy pucharu Szkocji przeciwko Stirling Albion. Zagramy u siebie, ale grający ligę wyżej goście będą oczywiście faworytami.



