Oczywiście, jak zwykle, kiedy wypowiadasz się o chrześcijaństwie, stosujesz karykaturę chrześcijańskiego argumentu (choć nawet w niej jest sporo prawdy - największych zbrodni w historii świata dokonały ateistyczne reżimy). Brak absolutu i obiektywnej moralności nie oznacza, że wszyscy by się pozabijali - można być ateistą i spędzić życie czyniąc obiektywne dobro. Oznacza natomiast: 1) że nie ma obiektywnego wyznacznika rozróżniającego między dobrem a złem, wszystko zostaje sprowadzone do poziomu opinii; 2) egoizm staje się zupełnie racjonalną i logiczną strategią - po śmierci nikt nas nie sądzi, los Stalina i św. Franciszka z Asyżu będzie ten sam (koniec istnienia), życie nie ma transcendentalnego sensu, trzeba tylko wycisnąć z niego maksimum, a jeśli ma to oznaczać skrzywdzenie lub poświęcenie 10.000 innych po drodze, jak by to zrobił samael, w zasadzie czemu nie?Chlopaczek pisze: ↑03 sty 2021, 11:55Wierni sa zagubieni przeciez znamy ten slynny argument ze gdyby nie chrzescijanska moralnosc pochodzaca od absolutu to jak dzicy bysmy sie nawzajem pozabijali bo nikt by nie odroznial dobra od zla. Skoro kosciol milczy to dochodza do glosu pierwotne instynkty ktore nakazuja ratowac wlasna dupe.
Ostatnio Bractwo Św. Piusa X w następstwie panelu kapłanów, moralnych teologów i lekarzy opublikowało studium dotyczące moralności przyjmowania szczepionek na Covid-19. Tutaj całość:Chlopaczek pisze: Skoro tak sobie gawedzimy tutaj o moralnosci to ja zapytam jaki jest glos kosciola w sprawie szczepionek i kolejnosci ich przyjmowania?
https://sspx.org/en/news-events/news/it ... cine-62290
W skrócie: należy starać się przyjmować te szczepionki, w trakcie przygotowania których nie były wykorzystywane komórki z abortowanych płodów. W przypadku, kiedy taka szczepionka jest jednak niezbędna dla codziennego funkcjonowania, a dostępne są tylko szczepionki w których ten warunek nie został spełniony, ewentualna współpraca ze złem nie jest na tyle bliska aby całkowicie wykluczyć możliwość ich przyjęcia. Przykładowo - przyjęcie przeszczepionego organu od zamordowanego człowieka nie będzie moralnie zabronione, nie musimy tez unikać kupowania wszelkich produktów firm, które czynią zło w jakimś obszarze, bowiem nie zachodzi bezpośrednia współpraca ze złem (czy to mordercą, czy firmą).
Zważywszy na to, że grzechy świata osiągnęły poziom bez precedensu w historii ludzkości (aborcja na skalę, jaka nigdy wcześniej nie miała miejsca, otwarte promowanie dewiacji seksualnych, wyzysk ekonomiczny, etc.), nie można wykluczyć, że pandemia jest jedną z kar Bożych, osobiście uważam to za bardzo prawdopodobne (niestety, w modernistycznym, posoborowym Kościele o gniewie Bożym mówi się coraz rzadziej). Generalnie rzecz biorąc, cierpienie ma w chrześcijaństwie znaczenie teleologiczne, więc jest też okazją do ofiarowywania go Bogu jako pokutę oraz do gloryfikowania Boga i zwiększania przyszłych nagród w Królestwie Bożym.Chlopaczek pisze:Tutaj niezbedny jest glos hierarchow ktorzy niczym dobry ojciec wskaza droge powiedza co robic i niczym kochajaca matka spiewajaca nad kolyska lili lili laj ukoja i dodadza otuchy.
Dodatkowe pytanie ktore juz kiedys tutaj zadalem. Jak kosciol odnajduje sie w pandemii i co ma do powiedzenia urbi et orbi na ten trudny czas? Niech mi ktorys z tu obecnych dobrych katolikow napisze co glosza ksieza z ambony na niedzielnych mszach. Bog zeslal na nas taka plage? To jakas kara? Czy kolejne nieprzyjemne wydarzenie z ktorym to najwyzszy nie ma nic wspolnego? A moze bez takich rozkminek tylko po prostu myjcie rece modlcie sie i wierzcie ze bedzie lepiej a teraz przeczytajmy "W owym czasie..."?



