Już wtedy powinno się pomyśleć o wzmocnieniu klasowymi graczami defensywy i drudiej lini, może o specjalnym psychologu który zapobiegałby rozprężaniu psychicznemu piłkarzy w momencie gry ze słabszy przeciwnikiem lub gdy mecz lub awans jest osiągnięty. Nie wiem nie jestem specjalistą mówię o działaniach zapobiegających takim sytuacjom. Nie zrobiono nic potem był Stambuł przrgrane mistrzostwo, które uważam że nie w meczu z Juve lecz we wcześniejszych głupich porażkach ze średniakami przegraliśmy. I niech ktoś mi powie jakie wnioski wyciągnięto. Tradycyjnie żadne. To przypadek w nastepnym sezonie będzie lepiej wszystkie drużyny to przechodzą i tak dalej. Zobaczcie jak wyglądało tegoroczne mercato? Więc piłkarze przekonani że bez względu na to jak grają miejsce w podstawowej 11 się należy, że Carlo to "swój chłop" i nie skrzywdzi, patrz Seedorf- teraz dobrze gra ale poprzedni sezon



