Mecz bez histori bo aż żal pisać. Już nie chodzi o wynik bo tak nigdy nie oceniam spotkanie ale gra był nie jaka. Takie typowe chodzenie. Aga zgadzam się z Tobą. Ale to nie od dziś wiadomo że Milan i Juve to są firmy równe sobie. Jak mieli by sie bić walka trwała by lata bo są tak silni. Tylko Milan za czesto "wygrywa mecze w głowie" a Juve nie - rózni te dwa klubu na płaszczyźnie piłkarskiej. Odchodząc od inny tematów. Nie mamy 12 lat by pisać kogo kupić, kogo wzolnić, kogo sprowadzic itd. Ale chyba Łysy też widzi co sie dzieje. Ancelotti nie ma "jaj" on potrafi wygrać z Juve bez Shevchenki po czym przegrać z Chievo. Oczywiście Ancelotti nie wygrywa sam, tak jak i nie przygrywa bo przegrywamy wszyscy. To jest ostatni sezon Carlo w Milanie i ta decyzja juz pewnie zapadła wcześniej. Ten mecz o tym nie zdecyduje.
Przygrywamy walke o scudetto nie z Juve czy Interem i Roma ale z ... Sampdorią czy Chievo
Zmiany ? no tak już to ustalilismy w czasie mercato że jak byśmy mieli jakieś głosy w tej sprawie to nasz klub był na krawędzi. Trzeba wierzyć Łysemu że pokaże znów sznute. Mam nadzieje że Berlusconi powie po 3 kadencji dośc państwu Włoskiemu. Bo wtedy wróci na fotel prezydenta. Oficjalnie. Ten medal ma dwie strony (jak każdy) ale jak wróci to jedna z tych stron bedzie świecieć blaskiem.
A narazie trzeba sie leczyć z bólu głowy i wierzyć że będzie dobrze. Zaraz mecz Viola - Juve i każdy wynik jest zły. Może by powiedziec najlepiej by przegrały oby dwa klubu. Ale nie może patrzeć na rywali. Trzeba patrzec na siebie. My kibice wiedzieliśmy że będzie ciężko ale że piłkarze podeszli do tego inaczej ? ....
FORZA MILAN
Pozdro
Derby ? ostatnie mecz się nie liczą, nie liczą się liczby czy też scudetta i puchary, nie liczy sie gospodarz czy gość - liczy sie nastawienie i forma dnia a przede wszystkim - wojna ... "Święta Wojna o Giuseppe Meazza"



