Hertha - Hoffenheim 0:3
Po kompromitacji przeciwko Schalke i remisie z Arminią Hoffenheim tym razem odnosi przekonujące zwycięstwo na Stadionie Olimpijskim. A mogło być zupełnie inaczej, bo Hertha zaczęła zdecydowanie lepiej i wywalczyła rzut karny podyktowany po faulu na Cordobie. Do piłki podszedł Krzysztof Piątek, ale świetnie broniący karne Baumann wyczuł go i wyjął strzał. Inicjatywa była po stronie Berlińczyków, w 31 min. po dośrodkowaniu Mittelstaedta z lewej strony John Cordoba główkował nad bramką. Wbrew przebiegowi gry, to Hoffenheim objęło prowadzenie - Sebastian Rudy celnie uderzył, choć pomógł mu lekki rykoszet od interweniującego Guendouziego. Po przerwie nadal przeważali gospodarze, cóż jednak z tego, skoro nie potrafili kończyć swoich akcji celnymi strzałami. Z kolei Hoffenheim nie potrzebowało wiele, by podwyższyć prowadzenie - w 68 min. pozostawiony bez opieki Kramarić dostał świetne prostopadłe podanie od Samassekou, obrócił się z piłką i uderzeniem po nodze Schwolowa umieścił piłkę w siatce. Hertha atakowała już chyba bez wiary, najaktywniejszy Guendouzi nie otrzymywał wsparcia ze strony kolegów. Tymczasem Kramarić w 89 min. skompletował doppelpacka, trafiając do siatki precyzyjnym uderzeniem z rzutu wolnego nad murem. W sumie Hoffenheim nie zagrało dziś wybitnego meczu, ale wypunktowało Herthę i skrzętnie wykorzystało błędy w obronie gospodarzy. Teraz drużynę z Rhein-Neckar-Arena czeka spotkanie u siebie z Koeln, okazja do zgarnięcia kolejnych trzech punktów.



