F.C. Barcelona (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 04 gru 2005, 22:06

Villarreal - Barcelona 0:2 8)
El Madrigal zdobyte 8)

To był mecz walki. Naprzeciw siebie stanęły dwie bardzo dobre ekipy. Na początku Barca nie mogła rozwinąć skrzydeł. Villarreal rozpoczął bardzo nieźle. Był nawet niepodyktowany karny za faul na Sorinie. Sędzie mylił się w meczu niemiłosiernie i to dla obu stron. Sędziowanie w Hiszpanii [*] Ronaldinho i Messi zdołali pociągnąć grę do przodu i z czasem było coraz lepiej. Pierwsza bramka padła po zamieszaniu w polu karnym. Ostatecznie to Pena wpakował piłkę do własnej bramki. Później Barca grała już na większym luzie. Ronaldinho i Messi robili co chcieli. Motta bardzo dobrze zastąpił Xaviego. Puyol kapitalny w destrukcji. Sylvinho starał się włączać do akcji, ale nie zawsze mu wychodziło. Deco w swoim stylu. Czasem zupełnie niewidoczny, ale wykonywał olbrzymią pracę i strzelił bramkę. Oczywiście po rykoszecie. Drugi gol to już był koniec gospodarzy. Była jeszcze szansa po tym jak Larsson był faulowany w polu karnym, ale sędzia tym razem również nie gwizdnął. Było bardzo dużo fauli. Walka na całej długości i szerokości boiska. każdy gryzł ziemię. Niemiłosiernie faulowany był Eto'o. Przez chwilę myślałem, ze opuści boisko z kontuzją, ale wszystko skończyło się dobrze. Marquez niestety dostał czerwo za dwie żółte kartki (ręka i faul). Żółć dostał także Deco i nie zagra w następnym meczu. Linia pomocy będzie dość osłabiona, ale damy radę.
Ogólnie jest bardzo zadowolony bo rywal był wymagający. Przełamaliśmy niekorzystny bilans z Villarrealem a ja wygrał 102 zł 8)

Visca el Barca :!:

EDIT:
Zapomniałem napisać o pewnej bardzo ważnej IMHO kwestii. Szczerze to spodziewałem się takiej akcji i nie zawiodłem się. To jest właśnie cała Barcelona :arrow:
Obrazek

Wróć do „Hiszpania”