Co za hurra-optymizm - jakby to powiedział wódz "Buraczana twarz" Andrew...no ja bym nie był aż tak przekonany o łatwym zwycięstwie bo jest to pierwszy stopień do zlekceważenia rywala, a stąd do porażki droga krótsza niż z marzycielstwa poprawnego do jego utopijnej odmianyHandsome Boy pisze:sevilla? czy to ta druzyna, ktora dostala u siebie w kapsko od depor 2:0 i dostala 2 czerwone i niezliczona ilosc zoltych? nie ma sie co obawiac, sevilla zostanie zjedzona... jak zostalby kazdy
Pozdrawiam...


