R jak Rasiak

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post autor: petru » 05 gru 2005, 19:45

cloner pisze:mecz reprezentacji bez ulubionego niezguły byłby dla nich doświadczeniem nieprzyjemnym.
Cały Stec. Oczywiście ma rację. Podświadomie nienawidzę, kiedy polska reprezentacja ma za łatwo. Co to za zabawa kiedy nic się nie dzieje i grają sami najlepsi? Ja wielbię ten dreszczyk emocji, te ciarki przechodzące po plecach, kiedy nie wiem czy gramy w 10 czy 11. Uwielbiam wszelkie niefortunne zdarzenia; kiedy Rasiak gra, Żurawski ma kontuzję itp. Mam nadzieję, że na MŚ bramkarz dostanie czerwoną kartkę i wejdzie Burkhardt na bramkę. W gruncie rzeczy żal, że tylko Rasiak gra, bo lubiłem także Kałużnego i Głowackiego. Emocje w każdym spotkaniu. Współczuję Brazylii, bo tam nuda straszna.

Podejrzewam, że ulubioną rozrywką Steca jest samobiczowanie się. I hodowla dredów. I samonakręcający się słowotok w GW.
cloner pisze:internet jest jak gigantyczny sektor mieszczący miliony szalikowców.
Jeśli Stec pojmuje słowo "szalikowiec" jak większość dziennikarzy, czyli zadymiarz i huligan to: :rotfl:

Wróć do „Polska”