Uważam, że nie bez znaczenia będzie tutaj proces globalizacji. Forma pozdrowienia ulegnie skróceniu a zarazem przyjmie formę jak najbadziej odpowiadającą obecnym trendom.'Piotrek' pisze:strach pomyśleć, jak to się wszystko dalej rozwinie.
Przypuszalna forma za jakiś czas może wyglądać następująco:
pzdr źą
Odnośnie samego tematu to ja mogę być przez niektórych traktowany jak chorągiewka na wietrze z tego względu, że bardzo łatwo przychodzi mi zarówno krytykowanie jak i chwalenie Rasialdo. Ostatnimi czasy można robić tylko to pierwsze, ale odpuszczam sobie to. Ogólnie jestem do niego nastawiony dość negatywnie, ale nie znaczy to, że nie dostrzegam jego zalet. Problem tkwi w tym, że dla reprezentacji jest praktycznie nieprzydatny a i w klubie jak widać nie może sobie pograć. Gdyby był moim pupilkiem to wierzyłbym w bajki typu 'jak zagra to pokaże na co go stać'. Takie bajki już mnie nie śmieszą. Śmieszą mnie natomiast dowcipy o Rasiaku mimo, że wielokrotnie nie można ich nawać humorem górnych lotów, ale jednak mają coś co mi odpowiada. Nawet gdyby Rasiak grał bosko w Tottenhamie to ja i tak śmiałbym się z tych dowcipów. Rasiak nie jest złym piłkarzem. Jest przeciętniakiem jakich mnóstwo w Europie. W Derby sprawdził się nadzwyczajnie, ale Tottenham to już za głęboka woda i teraż trzeba się jakoś ratować, ale jak się ratować skoro z pływaniem (graniem) kiepsko a ratownika (Janasa) nie widać. Szkoda Grzesia bo na pewno reprezentacja lepiej by na tym skorzystała gdyby Rasiak grał. Wyobraźcie sobię: Rasiak gra i czasem nawet strzela bramki w przyzwoitym klubie a ja dalej śmieję się z dowcipów o nim. Idealna sytaucja. Trzeba go tylko jakoś wyciągnąć z Tottenhamu


