Więc nawet nie chciało mi się z nimi kłócić. A pytał czy nie chce sądu. Gdyby dał 500 to bym brał.
Cóż, byłem bez dowodu, reklamowka pełna alkoholu, a byłem 100m przed klatką koleżanki, więc próbowałem podbiec i mi chu*e nie darowali.
Chwilę podyskutowałem, bo sami nie mieli masek, ale byli niezbyt zachwyceni nocną zmianą
Zdrowie




