PZPN chce dać Patalon nieco doświadczenia, pozwalając jej na poprowadzenie kadry w dwóch meczach towarzyskich dopóki nie znajda następcy/czyni Stępińskiego. W perspektywie Patalon trenrką kobiecej kadry pewnie i tak zostanie - choć w roli asystentki bądź 2-giej trener bo na dziś brakuje jej doświadczenia - dotychczas prowadziła jedynie kadry młodzieżowe (z dobrymi wynikami). Oczywiście PZPN mógłby ją wrzucić na głeboką wodę ale to bez sensu bo w przypadku jakiegoś niewypału pogrzebią jej karierę jeszcze zanim ta się zacznie.



