Jedynie co - pochwalić można Scholesa i Edwina. Reszta po prostu żenada. Jak na mecz 'o wszystko' zagrali poniżej przeciętnej.
U nich nie było nawet widać zaangażowania. Co z tego, że na sam koniec Ronaldo się prawie popłakał, a Roo załamywał ręce... Nie zmieni to tego, iż zmiany w ManU są konieczne. Bez nich nie widzę przyszłości naszego klubu
A jutro w szkole mnie chyba zgnębią


