Najgorsze, że dziennikarze używają tego zwrotu błędnie. Taki poziom dziś mamy niestety.
"Wędka" jest wtedy, gdy trener wpuści zawodnika na boisko jako rezerwowego i jeszcze przed końcem spotkania go zdejmie.
Niestety, teraz byle debil może zostać "dziennikarzem".
*Zwrot oczywiście odnosi się do zarzucania wędką w kierunku zbiornika wodnego i po chwili wyciągania jej



