Kuranyi to nie jest zawodnik, który zbawi Schalke. Larsen ... być może, ale jeszcze nie dzisiaj. Przydałby się napastnik z piekła rodem, który umiałby w ostatniech chwili uratować wynik. A szkoda, bo pomoc ( moim skromnym zdaniem ) mają fantastyczną.
Trener wykaraskał klub z dołka, zobaczymy co pokażą w Uefa Cup. Oby jak najwięcej, to kasa wpłynie. Jak daleko zajdą, zdobędą prestiż. Analogicznie kasa = pilkarze. Więc ... może Kuranyi zostanie zepchnięty do rezerw? Po co było takiego chłopa kupować?



