Czapki z głów dla Pana Tomasza Asenskyego za robotę w Olimpii Grudziądz. Od zwolnienia Trzeciaka który gwarantował utrzymanie w I lidze spadek i szorowanie po dnie II ligi. Zakontraktowanie Smółki w grudniu to majstersztyk.
Skąd tacy ludzie w piłce się biorą i jakim cudem się tak długo utrzymują?


