To nie ma znaczenia realnie. Jakby Henderson strzelił w pyszczek Kane'a kilkadziesiąt metrów od akcji, to też sędzia musiałby nie uznać bramki. Nie ma jak w ogóle być inaczej.szmagel pisze: ↑11 kwie 2021, 19:50zależy jak na to patrzeć. tak jak pisałem Son i tak nic by w tej akcji już nie zrobiłczarny samael pisze: ↑11 kwie 2021, 19:40To bez znaczenia ile leżał. Tomek go strzelił i jeśli uznajemy że specjalnie, to musi to zabrać bramkę. Po prostu każde przewinienie, czy aut podczas akcji bramkowej musi eliminować gola, no nie ma że nie.
Pomyśl jakby musiał wyglądać taki przepis, gdzie tu nie byłoby faulu, a gol uznany. Przecież to byłby kompletny bajzel.



