sedzia nie moze przerwac meczu w trakcie ataku druzyny na bramke, na dodatek w tak klarownej sytuacji. W pierwszej chwili nawet pilkarze Brugii na siebie krzyczeli a po nieuznaniu bramki na twarzy jednego z obroncow mozna bylo zauwazyc wielkie zdziwienie.
watpie zebysmy te mala francuzka gnide zobaczyli jeszcze na jakims meczu LM.



