Bayern Monachium (zbiorczy)

Awatar użytkownika
kama_reda
Rodowity Bawarczyk
Posty: 1531
Rejestracja: 20 gru 2004, 20:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Reda

Post autor: kama_reda » 10 gru 2005, 11:38

Prawda jest taka, że Bayern sam sobie jest winny i tyle. Mecz w Turynie był spokojnie do zremisowania i teraz by nie było gadania, że sędzia itp. Trzeba się z tym pogodzić. W 1/8 trafimy na silnego rywala i rewanż gramy na wyjeździe, co z pewnością nie stawia Bayernu w komfortowej sytuacji. Oby tylko los nie przydzielił nam Barcelony, choć z drugiej strony jak to powiedział Kahn: "Jeżeli chcemy wygrać Ligę Mistrzów to obojętnie na kogo trafimy, każdego kogo spotkamy na swojej drodze musimy pokonać"! Jednak jednych będzie pokonać łatiwej, a drugich (czyt. Barcelona) trudniej :wink:

Wreszcie do wysokiej formy powrócił Claudio Pizarro! Peruwiańczyk pokazuje jakie ogromne drzemią w nim możliwości. Początek sezonu miał słaby, ale to wiązało się z kontuzją, którą odniósł w okresie przygotowawczym. Obecnie chyba najlepszy zawodnik FCB. Niestety zawodzą (przynajmiej mnie) Ci, którzy mieli grać pierwsze skrzypce w Bayernie, czyli Roy Makaay i Michael Ballack. Holender nie wrócił do formy, którą prezentował przed kontuzją. Jednak od momentu wyleczenia urazu minęło ponad 2 miesiące i chyba był czas, aby się rozstrzelać. Michael zagrał dopiero dwa mecze po urazie uda, którego doznał w meczu Francja - Niemcy, ale oba były jak na jego możliwości bardzo słabe. Od tych zawodników oczekuje znacznie więcej! Oby teraz nie stało się tak samo z Lucio. Brazylijczyk grał bardzo dobrze dotychczas, ale odniósł kontuzje i... mam nadzieje, że nie podzieli losu Ballack i Makaaya.

A jutro Bayern gra ostatni mecz w tej rundzie w Bundeslidze przed własną publicznością. Rywal - Kaiserslautern. Nie widze innego rozwiązania niż 3 pkt dla FCB! Mówi się, że w tym spotkaniu od pierwszych minut w ataku mają zagrać Pizarro i Guerrero, a Makaay na ławe. Może to jest dobre rozwiązanie...

Wróć do „Niemcy”