Rozpoczął się sezon 2021 MLS. Wystąpi w nim 26 drużyn - debiutuje ekipa Austin FC, w której zagra kilku ciekawych piłkarzy, m.in. Alexander Ring (w poprzednich sezonach jeden z wyróżniających się graczy New York City FC) oraz Andrew Tarbell, nie tak dawno podstawowy bramkarz San Jose Earthquakes, który po transferze do Columbus Crew nie przebił się tam.
Patryk Klimala, który nie poradził sobie w Celticu, związał się czteroletnim kontraktem z New York Red Bulls.
Poważnym wzmocnieniem dla broniących tytułu Columbus Crew jest przyjście na zasadzie wolnego transfery Bradleya Wrighta-Phillipsa - angielski napastnik ma już 36 lat, ale jeśli odnajdzie formę z czasów najlepszych występów w barwach New York Red Bulls, to będzie potężnym wzmocnieniem ataku Crew.
Po słabym sezonie 2020 do czołówki MLS będzie próbowała wrócić drużyna Atlanta United. Aby to uczynić, tamtejsi działacze sięgnęli zarówno po młodość, jak i doświadczenie. Na Mercedes-Benz Stadium trafił 38-letni już Lisandro Lopez - były bombardier Porto i Lyonu, który ostatnio grał dla argentyńskiego Racingu. Zobaczymy, co będzie jeszcze w stanie pokazać. Atlanta ściągnęła też z Olimpii Asuncion 19-letniego napastnika Erika Lopeza oraz 21-letniego młodzieżowego reprezentanta Argentyny Santiago Sosę z River Plate.
Nowym kolegą Adama Buksy w New England Revolution został Arnor Ingvi Traustason, znany ze zdobycia zwycięskiego gola dla Islandii w meczu z Austrią na Euro 2016.



