Manchester United (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Anka
One I Love
Posty: 1895
Rejestracja: 06 sty 2005, 11:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bytom

Post autor: Anka » 11 gru 2005, 12:02

futbolowa pisze: W Evertonie zabraknie kilku podstawowych zawodników, co pozwala mieć nadzieję na zmazanie plamy po naszym ostatnim 'cudownym' występie w Champions Legue.
Nie sądzę, by pokonanie Evertonu, nawet 3:0, byłoby czymś, co może zatuszować środowy blamaż... Bez urazy. ;)

futbolowa pisze:Sądzę, że uda nam się wygrać 3:0, nawet bez Ruuda Very Happy
Chyba 'w szczególności' bez Ruuda, przecież on za dużo nie strzela. Ja liczę na dobry występ Smitha. :P

futbolowa pisze: A poza tym po prostu wszyscy byliśmy za bardzo przyzwyczajeni do tego, że sukcesy były zawsze. A tu nadszedł miniony sezon, gdzie nie zdobyliśmy żadnego trofeum, ten również nie zapowiada się różowo i jest jak jest. Ale podniesiemy się. Tu są ludzie, którzy naprawdę znają się na rzeczy i urządzą to wszystko tak, że za sezon, dwa Manchester znów będzie świecił najjaśniej. Ja jestem optymistką Smile Trzeba wrzucić na luz, sezon spisać na straty i poczekać na zmiany, bo takie nadejdą. Przyda się odejście kilku piłkarzy, może i zmiana trenera - bez tego dalej będziemy brodzili w tym bagnie...
Dobrze powiedziane, choć w praktyce będzie ciężko. No chyba, że MU pozyska super trenera Jarzynę. :peace: :P Ale tak na poważnie teraz: w Manchesterze grają świetni piłkarze, ale nie ma tam zespołu. Bo nie można stworzyć zespołu, jeżeli ktoś bije się ze swoim kolegą o to, żeby być przy pilce. To kretynizm. Kretynizmem jest to, że Cristiano Ronaldo gra w pierwszym składzie, choć tak naprawdę się wypalił po Euro 2004. Kretynizmem jest to, że Ferguson nie potrafi powiedzieć, że sobie nie radzi. I tak dalej, i tak dalej...

Nie chcę tutaj występować w roli krytyka Manchesteru, bo bardzo lubię ten klub, ale muszę przyznać, że trudno nie krytykować w niektórych momentach.

futbolowa pisze: Po prostu jest to koniec pewnej ery.
Otóż to. ;)



Pozdrawiam.

Wróć do „Anglia”