I tu się w USA wszystko rozbija, bo nie ma jednych "rządzących".
O co mi chodzi, już tłumaczę. W USA jest totalna decentralizacja i tak samo jest z sytuacją z koronawirusem. Rząd federalny nie ma wpływu na obostrzenia kowidowe. I tak od kilku tygodni już mamy w 20 czy tam iluś stanach brak nakazu noszenia masek gdziekolwiek.
Nawet rok temu w kwietniu czy coś, mimo, ze gubernator Pensylwanii wydał nakaz zamknięcia firm, różni szeryfowie i prokuratorzy lokalni mówili, że nie będą interweniować. Dlatego, że nie zgadzają się z tym nakazem. A prokurator i szeryf są wybierani w wolnych wyborach. Jeśli szeryf nie pójdzie interweniować a prokurator nie postawi zarzutów, to nawet nakaz guberantora jest nic nie wart.
Więc ogólnie taki system decentralizacji paraliżuje działania rządowe, więc i zapędy tego typu się nie przebiją, bo odpowiednia ilość osób się przeciwstawi takiemu czemuś.
A co do paszportów kowidowych to Biden po raz kolejny niedawno podkreślił, że w USA ich nie będzie, w USA w ogóle nie ma żadnych baz danych gdzie jest informacja o tym, kto i na co jest zaszczepiony, więc nawet nie ma sposobności zweryfikować, kto już był szczepiony a kto nie.



