F.C. Barcelona (zbiorczy)

Krawcu
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 244
Rejestracja: 29 mar 2005, 13:41
Reputacja: 0
Lokalizacja: Tarnów

Post autor: Krawcu » 11 gru 2005, 18:57

Barcelona On-Line pisze:Barcelona Franka Rijkaarda znajduje się w wyjątkowej sytuacji, biorąc pod uwagę wydarzenia historyczne. Passa dziesięciu zwycięstw z rzędu wyrównała osiągnięcie ekip prowadzonych przez takie postacie, jak Helenio Herrera (1958-59), Johan Cruyff (1992-93) czy Luis Van Gaal (1998-99). W tych trzech przypadkach udało się następnie zdobyć mistrzostwo. Wracając jednak do obecnej Barçy, dzisiejszego wieczora nasi ulubieńcy będą mieli szansę wyrównać najlepszy w historii tego typu rekord - kolejnych dziesięć zwycięstw w lidze i jedno w Pucharze Miast Targowych - to sezon 1955-56, kiedy w granatowo-bordowym trykocie występował legendarny Ladislao Kubala.

Ronaldinho i spółka grają na takim poziomie, że wiele osób jest przekonanych o ich możliwościach wyrównania rekordu sprzed 50 lat. W ten niedzielny wieczór na Camp Nou przyjeżdża Sevilla. Czy ekipa z Andaluzji zdoła odeprzeć zmasowany atak 'Dumy Katalonii', której zawodnicy z pewnością chcą przejść do historii? Goście przyjeżdżają do miasta Gaudiego osłabieni - z powodu kontuzji zabraknie Javiego Navarro, Renato czy Jesuliego. Wśród gospodarzy nie zobaczymy oczywiście powoli wracającego do zdrowia Xaviego, a także kontuzjowanych Motty i Van Bommela oraz zawieszonych Deco i Marqueza.

Na boisku raczej nie zabraknie za to Javiera Savioli. To pierwsza wizyta Argentyńczyka na barcelońskim obiekcie, odkąd zmienił barwy klubowe. Wraz z Luisem Fabiano, z którym tworzy atak Sevilli, 'El Pibito' z pewnością będzie starał się pokonać byłego kolegę Victora Valdesa.

Dzisiejszy mecz będzie również wyjątkowy dla Franka Rijkaarda, który jest już zdrowy i będzie mógł poprowadzić Barcelonę do, miejmy nadzieję, kolejnego triumfu w La Liga. Pod nieobecność Holendra zespół prowadził Henk Ten Cate. I to z bardzo dobrym skutkiem. Pod jego przewodnictwem 'Duma Katalonii' wygrała wszystkie mecze.

Wyjątkowo zmotywowany będzie na pewno Ronaldinho, który już w najbliższym czasie ma odebrać po raz drugi z rzędu nagrodę FIFA dla najlepszego piłkarza świata. Tym meczem na pewno będzie chciał udowodnić, że zasługuje na to wyróżnienie. To będzie już drugi mecz bez Xaviego i tym razem szansę na występ otrzyma Iniesta. Kontuzja trzeciego kapitana Barcelony jest ogromną szansą dla młodego zawodnika. Może się teraz stać podstawowym zawodnikiem pierwszego zespołu, wyrobić sobie markę w Europie, oraz u selekcjonera reprezentacji Hiszpanii, Luisa Aragonesa. A warto, bo Mundial tuz, tuż...

Wróć do „Hiszpania”