"Święta Wojna na San Siro" ...

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13037
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3328
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post autor: Chlopaczek » 11 gru 2005, 21:09

Jak to jeden czlowiek moze zepsuc wielki dzien.Czekalem na ten mecz od paru miesiecy ale po tym co zrobil "pan" Messina to odechcialo mi sie go ogladac i juz nie ogladam.

Mam nadzieje ze Milan sie podniesie jak to czesto sie zdarzalo i wygra ten mecz.

Forza Milan.

edit: moim zdaniem drugi karny z rekawa bo co prawda wina Adriano jest to ze mial reke wyciagnieta ale odleglosc byla zbyt bliska zeby mogl ja uchylic.Sedzia na razi glownym "plejmejkerem"

Wracam ogladac odzyskalem moc :wink:

edit2: Stankovic Hunter?Skoro tak mowisz to wierze bo nie widzialem za dobrze lecialem na szybkiego przed tv:)
Ostatnio zmieniony 11 gru 2005, 21:15 przez Chlopaczek, łącznie zmieniany 2 razy.

Wróć do „Włochy”