Ale za kogo? Pierwsze cztery osoby to absolutnie wybitne postacie, które zapisały się nie tylko w historii swoich dyscyplin/branż, ale ogólnoświatowej dyskusji. Małysz za to miał momenty porażek z sympatycznym Szwajcarem Szymonem, a zobacz gdzie jest lub była reszta.
Lewy - pobicie wieloletniego rekordu ikony niemieckiego futbolu i wejście na jego wyżyny.
Jan Paweł II - przez jakieś 30 lat na najwyższym stanowisku, nikt przez ten cały okres nie potrafił zbliżyć się nawet do JP2. Przez ciągłość w byciu na szczycie stawiam Papieża Polaka wyżej niż Roberta.
Rafał Brzozowski - człowiek orkiestra, muzyk, prezenter telewizyjny, reprezentant Polski na arenie międzynarodowej, gdzie nie przynosi wstydu (a Małysz nie zawsze wygrywał), zna go cały kraj podczas gdy Adama znali tylko niedzielni kibice
Robert Kubica - wygrywał na wielu szczeblach sportów motorowych, podniósł się po bardzo ciężkiej kontuzji, twarz największej polskiej firmy znanej na całym świecie. Wybitna postać.
Mariusz Pudzianowski - no tu nie muszę chyba nawet pisać, ale gdyby ten post czytał jakiś ignorant historyczny to przypomnę. Siłacz, prekursor Strongmenów w Polsce, tancerz, wojownik MMA, posiada zespół muzyczny śpiewający na cześć największego Polaka w historii "Pudzian Band".


