A słowo ciałem...
Jeżeli o mnie chodzi - w Hiszpanii kibicuję Barcelonie.
Zaczęło się to od momentu kiedy weszłam na murawę Camp Nou. Po prostu. Żadne tam zachwycanie się piłkarzami, techniką, czy - tym bardziej - historią
Z ManU było inaczej, bo byłam niemalże dwa raz młodsza


