Pokazuj!
Angielski, ale to raczej oczywiste. Esperanto, bo miałam kiedyś na to dziką zajawkę. I hiszpański na poziomie "turystycznym". Zabrakło mi serca do uczenia się go na poziomie wyższym niż A2.
No, to prawda, znałam takie, które dożywały 20-ki. Ale nasza, jak się okazało, ma wrodzoną wadę serca i chore płuca. Jeśli zbyt mocno się ucieszy na widok gości albo zestresuje na widok obcych psów, dostaje niedotlenienia i pada na ziemię


