Brak mobilizacji u kolegów może o zgrozo spotkać go w Realu. Jeżeli jeszcze do tego zobaczy Beckhama i przypomni sobie latające buty w szatni MU to już w ogóle trudno przewidzieć co powie. Jego następnym transferem może być już tylko dom bez klamekVunDer pisze:I dlatego myśle, że kolejny raz takiego czynu nie popełni. On się oddał całym sercem MU i dlatego tak gwałtownie zareagował na brak mobilizacji u swoich kolegów
IMO miłość do klubu rzeczywiście miała duży wpływ na ten ruch Roy'a, ale mimo wszystko charakter też się udzielił. Roy zmienił klub, ale charakter pozostał i takie wybuchy są jak najbardziej możliwe.
Szczerze mówiąc to sam nie wiem dlaczego zdecydował się na ten transfer. Albo za pieniędzmi albo za sukcesami powędrował. Dla niego to już zmierzch kariery więc trzeba się jeszcze dorobić albo zdobyć coś. Akurat o trofea będzie ciężko w najbliższym czasie, ale klub jest jeszcze wypłacalnyVunDer pisze:a do Realu, może mi się wydawać, ale chyba tylko po pieniądze przyszedł, ewentualnie zagrać jeszcze pare meczy na wysokim poziomie.
Nie sądzę, aby Keane dostały tyle czasu, aby zdobyć jakiś tytuł w Hiszpanii. Poważnie.VunDer pisze:Niemniej nie przekreślam Keane'a, i pomimo wysokich zarobków, jak na 34 letniego piłkarza, wykaże jeszcze chęć do gry w piłkę i zdobędzie jakiś tytuł w Hiszpanii.
No tak, ale jeżeli ostatnimi czasy widać było, że gra raczej słabo to nie sądzę, aby nagle w La Liga dawał sobie nadzwyczajnie radę. Poza tym tutaj gra się trochę inaczej niż w Premiership.VunDer pisze:Oto też chodzi: żeby pokazał charakter walczaka, wziął na siebie ciężar odbioru piłki w ważnych meczach [chociaż też w tych mniej important (czy portant - jak to jest AdekK Razz)] i zabezpieczał tyły czy to Zidane'a, czy Robinho.


