Mi się natomiast wydaje, że Keane jako profesjonalny zawodnik nie mógłby sobie na to pozwolić. To samo można by było powiedzieć o każdym transferze, np. piłkarz podpisuje kontrakt na 4-5 lat i ma to oznaczać, że nie będzie starał się pokazać wszystkiego co umie najlepiej dla drużyny do której przyszedł i dla jej kibiców - a grę rozpocznie pod koniec kontraktu, żeby go na jak najdłużej przedłużyli ?HB pisze:a jak wejdzie to nie bedzie sie przemeczal, w koncu nie real jego miloscia i juz ne ten wiek zeby sie spalac...
Nie wydaje mi się.
Real zaproponował mu najwięcej kasy, dlatego też pewnie przybędzie do Madrytu - tak postąpiłaby większość dzisiejszych piłkarzy, wybraliby ofertę najkorzystniejszą finansowo, z nielicznymi wyjątkami. Ale wcale nie musi to oznaczać braku zaangażowania w grę "Królewskich".
A może Keane wręcz przeciwnie będzie chciał zakończyć karierę w piękny sposób (w końcu piłka to jego życie) i pokaże jeszcze na co go stać.
Liczę na to i życzę mu powodzenia w razie jego ewentualnego zakontraktowania .
Pozdrawiam - VunDer



