Skoro David Gill jest odpowiedzialny za całokształt wizerunku Manchesteru United, dlaczego nie działa na arenie transferowej? A skoro Glazerowie są tak bardzo bogaci, dlaczego nie kupią nawet w zimie zawodników na miarę dzisiejszych Ronaldinho, Kaka czy innych Adriano.
To po pierwsze. Po drugie tak wszyscy gderamy o Fergusonie, wieszając na nim psy i opluwając wymiocinami ( wydzieliną żołądkową przyp. red. ).
Skoro Ferguson nie potrafi utrzymywać w cugach swoje pacholęta, to dlaczego siedzi na stołku? Ale skoro on ma polecieć, to dlaczego nie mają za nim inni trenerzy, działacze, jednym słowem Queiroz i reszta gadów.
Bo to też jest problem. Widać reformacja nie dotknęła tych panów, nad czym ubolewam.
Widząc poczynania Manchesteru United z lat Schmeichela i Irwina na kasetach wideo łza wierci się w gałce ocznej. Widząc dzisiejsze dłubanki łza kręci się nie tylko w oku.
Według mnie powinno się wyrzucić pół składu szkoleniowego. To raz. Dziwi mnie sprzedanie Djemby - Djemby i Klebersona, którzy w moim mniemaniu dziś byliby lepsi od Park Ji-Sunga, który widoczny kryzys przechodzi, menopauzę czy jak się to dzisiaj nazywa.
Kiedy czyta się tradycyjne wypowiedzi użytkowników, kreują oni napastników typu:
1 - techniczny, wątły, szybki.
2 - waleczny, muskulatura a la Schwarzeneger, wielki.
Patrząc wstecz, przez lewe ramię, pamiętamy atak Yorke, Cole, Sheringham Solskjaer. Czasy zamierzchłe, przykryte nutką pajęczej wydzieliny, ale prawdziwe i bolące. Wtedy nie było takich zawodników jak w tym schemacie powyżej, a mimo to jedni nie ustępowali drugim. Gra nie była może efektowna, ale za to efektywna.
A dzisiaj efektowność Ronaldo gaśnie w blaskach fleszy. Jedni piszą że rooney jest super, inni, że Nistelrooy jeszcze się naprawi.
A ja się zapytam - ile czekać mamy? Ile jeszcze czasu będziemy sobie mówili, że Manchester jest wielki, kiedy jest mały jak ziarenko pszenicy w odchodzie konia



