Manchester United (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Loczek
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1594
Rejestracja: 07 sty 2005, 8:53
Reputacja: 2
Lokalizacja: Na zsyłce

Post autor: Loczek » 13 gru 2005, 23:44

Co do Van der Saara - małe sprostowanie. Nie chciałem ubliżać temu zawodnikowi ( choć jak dla mnie do Schmeichela brakuje mu dużo ). Według mnie jest jedynym wartościowym piłkarzem kadry Czerwonych Diabłów. W myśl reguły - zespół buduje się od obrońców. Zaiste bramkarza mają nie z tej ziemi. Lecz cóż on zaradzi, kiedy panienka O'Shea ułamał paznokietek i grać nie może?
Poza tym Manumef, chodziło mi o zwolnienie sztabu szkoleniowego wraz z Queirozem. Bo jak dla mnie ten człowiek nie jest godzien już parać się mianem pracownika United. Zresztą tak jak połowa, jak nie wszyscy, w sztabie szkoleniowym.
Co do efektowności Yorke'a i Cole'a polemizowałbym. Chodzi mi nie o skuteczność ( co w gruncie rzeczy jest efektywnością ) a o fantastyczne bramki. Jak dla mnie, czarnoskórzy terroryści boisk grali zdumiewająco szybko i skutecznie. Ale nijak nie umiem sobie przypomnieć jakiejś wybitnie fenomenalnej bramki typu nożyce, przewrotka czy inne dryblingi.

Morderca o twarzy dziecka już nigdy nie będzie mordercą. Sir Aleks nigdy już Sir nie będzie. A duet napastników to tylko złudne wspomnienie, unoszące się nad mogiłą George'a Best'a ( pokój jego duszy ).

Bo to jest tak: pokolenie odchodzi, a drugie usiłuje tamto szybko wypchać. No i w tym korku ulicznym dochodzi do licznych kolizji. Giggs, Scholes, Neville, Solskjaer ( pokój duszy jego zdrowiu ), wypierani przez młodych, żądnych gry, a nie mających predyspozycji być kimś, po kimś.

Wróć do „Anglia”