Kto w bramce Polski?

Awatar użytkownika
Loczek
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1594
Rejestracja: 07 sty 2005, 8:53
Reputacja: 2
Lokalizacja: Na zsyłce

Post autor: Loczek » 14 gru 2005, 13:31

Wojciech Kowalewski w Spartaku Moskwa ma niepodważalną pozycje, a co za tym w parze idzie i autorytet. Naprawdę, trzeba być dobrym zawodnikiem, ażeby graćw renomowanym ( co by nie mówić ) klubie europejskim. Szkoda, że nijak do Ligi Mistrzów awansować ostatnimi czasy nie mogą, bo mielibyśmy kolejnego zawodnika rodem z ojczystego kraju. A tak ... tragedia powiązana z rozpaczą jeśli chodzi o te rozgrywki.

Co do Kuszczaka. Dla mnie ( i chyba nie tylko dla mnie ) jest to bramkarz grający co najwyżej dobrze ( chociaż nie powiem, oglądając go w meczu z Manchesterem mógłbym śpiewać i wygłaszać peany ). Jedna jaskółka wiosny nie czyni, jeden występ nie podważa jego umiejętności.

Już prędzej rozważałbym kandydaturę Małkowskiego. Ale z drugiej strony, Liga Szkocka ( oprócz Hearts, Celtic i Rangers ) to liga przeciętnego kalibru, wręcz pistoletu na kapiszony. Szkoda, bo chłopak naprawdę dobrze sobie radzi między słupkami, ale ze swoim teamem dużo osiągnąć nijak rady nie da. Przykre, ale prawdziwe.

Co do Fabiańskiego, tak się właśnie zastanawiam. W polskiej ekstraklasie zgarniał i pewnie będzie długo jeszcze zgarniał pochlebne recenzje. Z drugiej strony chłopak młody i na Mistrzostwach ( jeżeli Boruc kontuzji nie złapie ) szans wystepu nie ma. Zresztą, co by nie powiedzieć, nikt szans występu między słupkami nie ma, bo Boruc ma niepodważalne miejsce w chwili obecnej.

Chyba, że ( broń nas Boże od tego przekleństwa ) przegramy 2 mecze i w 3 Janas wystawi wszystkich tych, którzy są w składzie. A to już inna bajka, nie moja :wink:

Co do Matyska ... po tej felernej interwencji z meczu w Oslo z Norewgią ( jak to było w Polsce, niech mnie ktoś poprawi ) powinien założyć buty na kołku, a rękawice wystawić na Allegro. Przykro jest, kiedy spogląda się na próbującego udowodnić wszystkim i sobie gwiazdora, który wpuszcza makabryczne bramki, kapitulując wręcz w każdym spotkaniu. Zresztą co by nie mówić, Leverkusen a Lubin to są dwa odrębne bieguny. No ale na stare lata trzeba było troszkę pieniędzy zarobić, ok rozumiem. W sercu jednak zawsze pozostanie bamkarzem kadry narodowej i Leverkusen
Ostatnimi czasy nawet słyszałem, ze przez statystyków został opracowany schemat najlepszych goalkeeperów w historii Leverkusen. I na pierwszym miejscu uplasował się właśnie Polak.
I bądzmy z tego dumni. Jest to ostatnia bombka na choince polskiego bramkarza.

Wróć do „Polska”