ogólnie mówiłem o stereotypie zawodników sprowadzanych przez nowych trenerów. Nie chodziło mi dokladnie o ten przypadek. Chodzi o to, że napastnik obiecuje gole a potem ich nie strzela [najłatwiejszy przyklad]Pisakk pisze:Ale przeca ten Australijczyk to obrońca...Więc jak miałby obiecać 20 - bramek w sezonie to nawet cloner uznałby go za szaleńca .
Obrońca może obiecać że będzie dawał z siebie wszystko po czym nie bedzie nadąrzał za powiedzmy Dembińskim czy Gęsiorem.
No ale skoro to taki talent - to może coś z niego rzeczywiście będzie. No i jak może grać na każdej pozycji w lini obrony - to trzeba go mieć. Będzie zapychał dziury po kontuzjowanych obrońcach. A może z czasem ich wypchnie ze składu. I zostanie najlepszy obcokrajowcem w naszej Orange Ekstraklasie.
Wiwat, młodzi, zdolni, obcokrajowcy. WIWAT



