Odczepcie się od Rasiaka!
Przypomnijcie sobie lepiej, ile ważnych bramek zdobył el Fenomeno, dla naszej reprezentacji...no może nie zdobył żadnej , oprócz kilku w trzeciorzędnym turnieju Łobanowskiego, z udziałem czwartych rezerw Mołdawii i Izraela...To odczepcie się od Rasiaka i przypomnijcie sobie ile pięknych akcji zainicjował, ile pięknych meczów rozegrał w naszej kadrze, ile zdrowia zostawił na boisku, jak walczył do osatniej kropli potu, ku chwale naszej reprezentacjii... no może nie zainicjował żadnej akcji, nie zagrał żadnego pięknego meczu, każdy mecz olewał sobie, szwendając się po boisku jak na spacerku z psem i był osobą którą w głębokim poważaniu, miała to co dzieje się na boisku i raczej od piłki uciekała, niż za nią goniła...To przynajmniej odczepcie się od Rasiaka, dlatego, że nie strzelał samobójczych bramek! Tak to jest powód dla którego macie się od niego odczepić! Może , a nie strzela. Czyż to nie cudowny gest dobrej woli , ze strony Rasiaka-jak w tej opowieści,,Dziecko podchodzi do Lenina i prosi o cukierka. Lenin mówi.-Wynoś się bachorze. A mógł przecież zabić. Czyż Lenin to nie był cudowny człowiek?".



