Busquetsa nie powinno być już na boisku, a nie ma nawet kartki...
Najpierw strata na 35m i zatrzymanie rękoma Barelli, który wychodził z kontra. Później stempel na Emersonie, gdzie dodatkowo przerwał groźną akcję Włochów.
Porównajmy to z kartkami Krychowiaka.
Akurat w tym przypadku były to fatalne decyzje Brycha, bo
z perspektywy przepisów i wytycznych dla arbitrów były to łatwe i jednoznaczne do oceny sytuacje. Nie było tutaj miejsca na interpretację, tylko napomnienie z automatu w obu przypadkach.



