Bardzo przyjemna dla oka połówka. Zajebiste tempo, a już biorąc pod uwagę że jest już półfinał turnieju po sezonie gdzie piłkarze praktycznie 12 miesięcy grali non stop, to w ogóle szacun że jedni i drudzy wyszli zapierdalać.
Nie rozumiem gadki o tym, że Hiszpanie na turnieju grają słabo czy nudno. Wyglądają dużo lepiej niż można się było spodziewać przed Euro. Mają najwięcej strzelonych bramek i najwięcej stworzonych sytuacji mimo tego że w ataku dramatycznie brakuje jakości. Jak ogólnie uważam Moreno i Oyarzabala za lepszych graczy od Moraty, tak na tym Euro nawet boski Alvaro to dla nich za wysoka poprzeczka. Oarzabal miał dzisiaj piłkę sam na sam, mógł pytać Gigio w który róg chcę piłkę, to się mało nie wyjebał o własne nogi. Pod koniec połowy jeszcze z niezłej pozycji wybił piłkę na parking.
Szkoda, że nie ma Hiszpania kim postraszyć z przodu bo Pedri do spółki z Olmo orzą włoską pomoc niemiłosiernie. Włosi głównie się czają na jakąś dzidę na Emersona albo Chiesę. Co w sumie może zadziałać, bo Hiszpanie mocno ryzykują z tak wysoką linią obrony i parę razy mieli ciepło po kiepskich wyjściach Simona.



