Literalnie patrząc na przepisy, to obaj faulowali. Upierając się przy skrajnym "duchu gry", to nie faulował ani Kane, ani Duńczyk Sterlinga, bo żaden z nich nie mógł doścignąć piłki (a przynajmniej na pewno nie Poulsen).
Kane go zaatakował po zagraniu, tak jak został zaatakowany Sterling. Różnica jest taka, że Kane walczył o piłkę, a nie Poulsen, podczas gdy w drugiej sytuacji to Sterling był za nią, a nie Duńczycy.
Jeśli kryterium ma być to czy X jest w grze i walczył o piłkę, jak to pisze Delpiero, to nie mogło być faulu na Poulsenie.



