Grupa G
Szwecja - USA 3:0 (Blackstenius 25' 54' Hurtig 72')
Obawiałem się tego meczu, bo choć reprezentacja USA nadal oparta jest na starzejących się gwiazdach (w kadrze znalazła się tylko jedna zawodniczka poniżej 26 roku życia), to jednak są mistrzyniami świata i do tego meczu nie przegrały 44 spotkań pod rząd, a porażka z nimi w pierwszym meczu mogłaby skomplikować sytuację. Szwedki spisały się jednak wspaniale - nie tylko wysoko wygrały, ale uczyniły to w efektownym stylu, grając ofensywną piłkę. Już w 4 min. po wrzutce Asllani z rzutu wolnego pozycję strzelecką wywalczyła sobie Stina Blackstenius, ale posłała piłkę obok bramki. W 7 min. obok bramki uderzyła z dystansu Fridolina Rolfö, a Amerykanki odpowiedziały sytuacją Alex Morgan - szwedzka defensywa pozostawiła bramkostrzelną napastniczkę bez opieki, ta jednak główkowała obok bliższego słupka. Szwedki kontynuowały aktywną, otwartą grę i przynosiło to kolejne sytuacje - Rolfö dostała świetne prostopadłe podanie, jej uderzenie sparowała jednak na róg Alyssa Naeher. Wreszcie w 25 min. Szwedki objęły prowadzenie - Sofia Jakobsson świetnie dośrodkowała z prawego skrzydła, a Blackstenius uprzedziła Naeher i z bliska zdobyła gola głową. Szwedki bardzo dobrze spisywały się w defensywie, był skoncentrowane i dopiero w końcówce 1. połowy pod ich bramką zrobiło się naprawdę gorąco - uratował je słupek. Po przerwie Amerykanki rozpoczęły nieco lepiej, ale wkrótce Blackstenius zdobyła swojego drugiego gola - po rzucie rożnym w słupek główkowała Amanda Ilestedt, a napastniczka Hacken z bliska dobiła pod poprzeczkę. Po zdobyciu drugiego gola Szwedki kontrolowały przebieg wydarzeń na boisku, choć Amerykanki miały dwie sytuacje - w 61 min. Carli Lloyd dostała świetne podanie z głębi pola, złamała akcję do środka i oddała strzał, ale bodajże Seger w ostatniej chwili zdążyła z interwencją i piłka wyszła po rykoszecie na róg. W 71 min. jeszcze bliżej zdobycia gola była Press, weteranka mając przed sobą pustą bramkę trafiła jednak z kilku metrów w słupek, a minutę później Amerykanki dobiła Hurtig świetną główką pod poprzeczkę po dośrodkowaniu Hanny Glas. W doliczonym czasie gry Lindahl zmuszona była jeszcze do interwencji po główce z kilku metrów, ale spisała się znakomicie.
Fantastyczny początek, na kolejnych IO Szwedki pokonują Amerykanki



