@Cement
Problem jest złożony.
1. Następczyń nie brakuje tylko... nie wiadomo gdzie są.
USA ma chyba największe zasoby piłkarek na świecie, problem w tym że ich związek - USSF - nie trzyma nad tym wyłącznej pieczy. Zawodowa NWSL wspierana przez USSF to ledwie 11 klubów - co na kraj wielkości USA jest śmieszne. Druga pół-zawodowa liga to UWS i tam występuje ponad sto drużyn w 6 konferncjach - tyle że to w całości podmiot niezależny od USSF.
W dodatku w NWSL grają piłkarki zagraniczne, które również zabierają miejsce młodzieży. Sezonowy Draft z college do NWSL jest dość mały - 20-30 piłkarek, z których większość i tak grzeje ławę przez parę lat a wybijają się jedynie rodzynki. Reprezentacje młodzieżowe oparte są zazwyczaj na piłkarach jednego, dwóch klubów - najlepszej uczelni w rozgrywkach danej konferencji w danym roku itd.. Tu dochodzi jeszcze problem, że potem wiele z nich kończąc studia rzuca sport i wybiera lepiej płatną karierę.
2. Money, money, money...
Amerykanki w reprezentacji zarabiają każda ok. 1 milona dollarów (sama kasa ze związku USSF) w każdym roku wielkiej imprezy typu MŚ albo Olimpiada. Powoduje to powstawanie koterii, która trzyma się składu jak najdłużej się da. Amerykanki wygrały MŚ w 2019 (w mojej opinii przy sporym farcie- czytaj przychylności FIFA) to dało im mocny atut w wojnie ze związkiem (walczą o 66 mln dolarów chcąc renegocjacji wcześniej podpisanego kontraktu - mała szansa na wygraną w sądzie federalnym który juz raz oddalił ich pozew) oraz pretekst do pozostania w składzie i trzepania kasy z meczy towarzyskich, kontraków reklamowych do czasuu Olimpiady na, którą przyjechały z pieśnią minonej chwały na ustach.
3. Azja mocno rozwijała młodzież w ostatniej dekadzie, Europa kobiece kluby, USA - stoją w miejscu.
UEFA Womens Champions League to potęga w kobiecym futbolu, CONMEBOL Libertadores Femenina rośnie wsiłe za 2 lata startuje AFC Womens Champions League (juz była jedna edycja pilotażowa), W CONCACAF dopiero zaczynaja rysować plany czegos podobnego z udziałem....tylko Meksyku. Kanada nie ma własnej ligi kobiet. Karaiby to egzotyka podobna do Zambii.
CONCACAF zostaje daleko w tyle



