O 14.00 pierwsza realna szansa na medal. Wypada trzymać kciuki.
Spore nadużycie. O ile można było pokusić się o takie komentarze w przypadku sportowców, którzy sami oficjalnie deprecjonowali rangę tych zawodów, tak sugerowanie, że ktoś odpadł bo olał jest IMO krzywdzące. Hurkacz czy Świątek autentycznie wyglądali na przybitych, podobnie jak kilku innych tenisistów z czołówki, którzy przedwcześnie się pożegnali. Wystarczy popatrzeć kto zdobywał medale na ostatnich IO - złote medale Nadala, Murraya, srebrne Federera i del Potro czy brąz Djokovicia. Nadal ma w kolekcji 2 złote krążki, Federer jeden (w deblu z Wawrinką), Murray 2 złote i srebro, taka Serena uzbierała aż 4 złote krążki. Jak widać Ci najlepsi i teoretycznie najbardziej wyeksploatowani jednak chcą mieć w swoim portfolio medal IO z najcenniejszego kruszcu, stąd taki Djoko nie próbuje obniżać rangi tego turnieju, tylko otwarcie mówi, że interesuje go tylko złoto. Mordercze warunki, turniej pomiędzy turniejami Wielkiego Szlema, które oczywiście są w tenisie priorytetem, w okresie kiedy zawodnicy już mają prawo czuć zmęczenie sezonem. Tu jeszcze będzie sporo niespodzianek.
Też spore nadużycie. W niektórych dyscyplinach jesteśmy potęgami, w innych średniakami ale porównywanie się z innymi krajami podczas gdy wszystkie dyscypliny nie wystartowały jednocześnie to błąd. IO to w pewnym sensie oczywiście wyznacznik kondycji sportu w kraju, bo to najważniejsza impreza 4-lecia ale weźmy pod uwagę, że w tym przypadku o tytule mistrza bądź kompromitacji potrafi zdecydować jeden rzut, jeden przejazd czy start ze słupka. Można tu przytoczyć przykład Fajdka z Rio, gość miażdżył w swojej dyscyplinie, nie było nikogo kto byłby choćby blisko niego, złoty medal powieszono mu już przed wylotem. I skończyło się kompromitacją. Czy sprawiło to, że potem znowu nie demolował rywali i przestał być najlepszy na świecie? No nie, wygrał kolejne MŚ 2x z rzędu. Medalu IO jednak nie zdobył. Igrzyska dlatego są fajną imprezą, bo sporo tu niespodzianek, rekordów, ktoś potrafi zaskoczyć, wstrzelić się akurat w te kilka tygodni w ciągu 4 lat i przejść do historii, a z kolei Ci najlepsi, którzy latami potrafią dominować w swojej dyscyplinie próbują potwierdzić swoją klasę będąc pod nieporównywalną do żadnych innych zawodów presją. Całe piękno IO.
Co nie zmienia tego, że dotychczasowe występy naszych reprezentantów rozczarowują. Niewiele pozytywnych niespodzianek, za to sporo rozczarowań. Impreza kończy się w przyszłą niedzielę więc czas najwyższy już otworzyć ten worek z medalami i liczę, że uda się to za chwilę pani Aleksandrze.



