Japonki a raczej szerzej - Azjatki, nie mają wpływów w FIFA. Szejkowie mają gdzieś kobiecy futbol a tylko z nimi się tam liczą. Kiedy były wybory w FIFA to zamiast Moyi Dodd (Australia), która była bardziej kompetentną działaczką na stanowieko Sekretarz Generalnej wybrano Fatmę Samourę (polityczka z Kamerunu) bo część szejków "nie chciała się użerać" z tak wysoko postawioną kobietą w AFC i głosowła przeciw.Cement pisze: ↑27 lip 2021, 19:48Szczerze mówiąc, zważywszy na to, iż Japonki są jednymi z faworytek, jest niewątpliwie presja na ich sukces i grają u siebie, obawiam się, że przy stykowej sytuacji może dojść do pomocy ze strony sędziów. Jak widzieliśmy już wielokrotnie, VAR nie wyklucza takiej możliwości.
Karty w doborze sędzi rozdaje Dagmar Damkova, która nie dość, że utrzymała stanowisko w UEFA pomimo czystek w czeskim związku (były zarzuty dla jej męża) to jeszcze trafiła do komisji sędziowskiej FIFA. W UEFA najpewniej zaczęli się bać, że zacznie sypać o powiązaniach towarzysko-biznesowych więc dostała stołek - choć nie za darmo bo w zamian ma być dobrym żołnierzem UEFA w FIFA. UEFA rozwija teraz kobiecy futbol (czytaj $$$) więc jest ciśnienie by Europejskie drużyny "dobrze sobie radziły".
Jeżeli dojdzie do stykowej sytuacji to spodziewałbym się raczej, ze to Szwedki będą beneficjentem. Zwłaszca na Igrzyskach bez kibiców gospodyń.



