Piłka Nożna Kobiet

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4383
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2625
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Piłka Nożna Kobiet

Post autor: Cement » 30 lip 2021, 17:25

1/4 finału

Szwecja - Japonia 3:1 (Eriksson 7' Blackstenius 53' Asllani 68-karny - Tanaka 23')
Szwedki w najlepszej czwórce turnieju olimpijskiego! :). Początek spotkania należał właśnie do nich, już w 2 min. Jakobsson dostała świetne podanie z głębi pola i wygrała pojedynek biegowy, zawiodło ją jednak wykończenie. W 6 min. padł już gol, Eriksson uderzeniem głową przy słupku wykorzystała wrzutkę Fridoliny Rolfö. Kilka minut później Jakobsson miała kolejną sytuację, jednak zamiast podawać do lepiej ustawionej Blackstenius sama uderzyła, nad bramką. Czujność Yamashity sprawdziła też Rolfö mocnym uderzeniem z dystansu. Szwedki sprawiały szczególnie dużo zagrożenia po stałych fragmentach gry, gdzie miały nad Japonkami przewagę wzrostu. Dopiero po kilkunastu minutach Japonkom zaczęły kleić się akcje ofensywne i już pierwsza dobra sytuacja dla nich zakończyła się golem - Amanda Ilestedt nie upilnowała w polu karnym Tanaki, która po dośrodkowaniu Hasegawy wyrównała. Reszta 1. połowy odbywała się ze wskazaniem na Japonki, którym meksykańska sędzia przyznała jedenastkę, jednak słusznie zmieniła decyzję - Japonka wpadła w Ilestedt, która raczej nie faulowała w tej sytuacji. W pierwszych minutach po przerwie nadal nieco lepiej prezentowały się Japonki, ale w 53 min. padł gol - Blackstenius dostała świetne prostopadłe podanie, wydawało się, że zastanawia się odrobinę za długo, ale zdążyła z uderzeniem przy bliższym słupku. Japonki mogły odpowiedzieć już po kilku minutach, kiedy to pogubiła się szwedzka defensywa, a Tanaka uderzyła bardzo mocno i niemal dokładnie z jedenastego metra, Lindahl popisała się jednak świetną obroną. Decydujący okazał się rzut karny dla Szwecji - uderzała Asllani, a Shimizu odbiła piłkę wyciągniętą ręką. Asllani sama wykorzystała jedenastkę precyzyjnym strzałem po ziemi tuż przy słupku. Po objęciu dwubramkowego prowadzenia Szwedki cofnęły się do obrony, zapraszając Japonki na własną połowę, jednak z ataków Azjatek niewiele wynikało, moje ulubienice broniły się bardzo dobrze i spokojnie dowiozły wynik.

Największą niespodzianką ćwierćfinałów było chyba zwycięstwo Australijek nad Brytyjkami po dogrywce. To właśnie piłkarki z Antypodów będą rywalkami Szwedek w półfinale. W grupie było 4:2, ale to nowy mecz i inna stawka spotkania, wszystko może się zdarzyć.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”